Instytucja obrony koniecznej funkcjonuje zarówno na gruncie prawa karnego (art. 25 § 1 k.k.), jak i prawa cywilnego (art. 423 k.c.). W obu przypadkach jej istotą jest wyłączenie odpowiedzialności osoby, która narusza dobro prawne napastnika w celu odparcia bezpośredniego i bezprawnego zamachu skierowanego przeciwko dobru chronionemu prawem.
W poprzednich artykułach omawialiśmy obronę konieczną przede wszystkim z perspektywy prawa karnego. W niniejszym tekście przyjrzymy się natomiast jej skutkom cywilnoprawnym, w szczególności kwestii odpowiedzialności odszkodowawczej związanej z działaniem w warunkach obrony koniecznej.
Cywilnoprawny wymiar obrony koniecznej
Pojęcie obrony koniecznej kojarzy się głównie z prawem karnym, ponieważ działania organów ścigania są zazwyczaj pierwszą reakcją i następstwem jej podjęcia. Działania obronne trzeba jednak rozpatrywać także w kontekście prawa cywilnego. Można przy tym powiedzieć, że nie każda obrona konieczna podjęta na gruncie prawa cywilnego, będzie podlegała ocenie prawnokarnej (tj. naruszała dobra napastnika w sposób, który normalnie jest przestępstwem). Co do zasady, każda sytuacja obrony koniecznej oceniana na gruncie prawa karnego może jednocześnie podlegać ocenie z perspektywy prawa cywilnego, zwłaszcza w zakresie odpowiedzialności odszkodowawczej. Takie sytuacje zostaną omówione poniżej.
Wpływ postępowania karnego na odpowiedzialność cywilną
Zdarza się, że napastnik pozywa odszkodowawczo osobę, która broniąc się przed jego działaniem, wyrządziła mu szkodę, nawet jeśli postępowanie karne zakończyło się uwolnieniem jej od odpowiedzialności. Brak odpowiedzialności karnej, nie oznacza automatycznego uniknięcia odpowiedzialności cywilnej. Przesłanki stanu obrony koniecznej w prawie karnym i cywilnym są na tyle zbliżone, że uniewinnienie w postępowaniu karnym, na podstawie art. 25 § 1 k.k., teoretycznie powinno skutkować oddaleniem ewentualnych powództw odszkodowawczych. Ale nie jest to automatyczne i zawsze będzie to przedmiotem swobodnej oceny sądu cywilnego, który nie jest formalnie związany decyzją o umorzeniu postępowania karnego, a nawet wyrokiem uniewinniającym.
Innymi słowy, stwierdzenie w sprawie karnej, że broniący się działał w warunkach obrony koniecznej oznacza, że w sprawie cywilnej sąd może, ale nie musi uznać, że działał on w warunkach art. 423 k.c. W różnych stanach faktycznych mogą występować nietypowe okoliczności, które nie wyłączają obrony koniecznej na gruncie prawa karnego, lecz prowadzą do jej odmiennej oceny w prawie cywilnym. Sąd Najwyższy w sprawie I C 1101/26 wskazał, że możliwe są takie działania „broniącego się”, które mimo braku karalności na gruncie prawa karnego zawierają element winy i mogą być uznane za bezprawne w prawie cywilnym, a tym samym rodzić odpowiedzialność odszkodowawczą. Nie da się zatem z góry wykluczyć, że osoba, która nie poniosła odpowiedzialności karnej z powodu obrony koniecznej, w postępowaniu cywilnym poniesie odpowiedzialność odszkodowawczą za następstwa tej obrony. Choć w praktyce są to przypadki rzadkie.
Odmienna sytuacja ma miejsce, gdy w postępowaniu karnym stwierdzono przekroczenie granic obrony koniecznej. Wydanie w takiej sprawie karnej wyroku skazującego za ekscesywną obronę konieczną, przesądza o takiej samej cywilnoprawnej kwalifikacji zachowania w postępowaniu cywilnym, a to z mocy przepisu art. 11 k.p.c. W takiej sytuacji sąd cywilny nie czyni własnych ustaleń i musi uznać, że broniący się nie działał w stanie obrony koniecznej także na gruncie prawa cywilnego. Wówczas odpowiedzialność cywilną (odszkodowawczą) osoby broniącej się, powinno ustalać się biorąc pod uwagę przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody, tj. zgodnie z art. 362 k.c. W uproszczeniu można przyjąć, że im mniejsze było przekroczenie granic obrony koniecznej, tym większy udział w powstaniu szkody może zostać przypisany poszkodowanemu.
Jeszcze inny wypadek zajdzie, jeśli karnoprawne granice obrony koniecznej zostaną przekroczone, a postępowanie karne będzie umorzone z powodu niepodlegania karze przez broniącego się. Wówczas, w razie roszczenia odszkodowawczego, sąd cywilny będzie we własnym zakresie dokonywał oceny cywilnoprawnej na podstawie art. 423 k.c. Nie został bowiem wydany wyrok skazujący w postępowaniu karnym, którym sąd cywilny byłby związany. W praktyce, w takich sytuacjach uniknięcie odpowiedzialności cywilnej może być trudne, ale jest ono możliwe w zależności od konkretnych okoliczności danej sprawy. W szczególności znaczenie mogą mieć tu okoliczności, które spowodowały niepodleganie karze w postępowaniu karnym, oceniane nie tylko w kontekście opisanego już przyczynienia się do powstania szkody z art. 362 k.c., ale także nadużycia prawa z art. 5 k.c. A to w myśl zasady, że zachowania aspołeczne, szczególnie naganne, nie powinny korzystać z ochrony prawa cywilnego.

Urojona obrona konieczna w prawie cywilnym
Wspomnieć należy wreszcie o tzw. urojonej obronie koniecznej. Mówi o niej kodeks karny w art. 29 k.k. – osoba, która działa w usprawiedliwionym błędnym przekonaniu o realizacji obrony koniecznej (np. myli inscenizację, z prawdziwym zamachem), nie popełnia przestępstwa. Prawo cywilne nie zna jednak podobnej instytucji. Dlatego osoba, która błędnie sądziła, że podjęła uzasadnioną obronę konieczną, nie będzie mogła powołać się na art. 423 k.c. i poniesie odpowiedzialność odszkodowawczą.
Odpowiedzialność wobec osób trzecich podczas obrony koniecznej
Wreszcie wyrządzenie osobie trzeciej szkody na osobie i mieniu, w związku z wykonywaniem obrony koniecznej (np. użycie do obrony przed napastnikiem cudzej rzeczy, która ulegnie zniszczeniu) powoduje odpowiedzialność odszkodowawczą wobec takiej osoby. Przepis art. 423 k.c. nie wyłącza takiego rodzaju odpowiedzialności, choć na gruncie postępowania karnego zachowanie takie pozostaje zasadniczo niekaralne.
Znaczenie ustaleń karnych dla odpowiedzialności cywilnej
Ocena skutków obrony koniecznej na gruncie prawa cywilnego nie może być dokonywana w oderwaniu od ustaleń poczynionych w postępowaniu karnym, choć ich znaczenie zależy od konkretnego rozstrzygnięcia. Wyrok skazujący za przekroczenie granic obrony koniecznej wiąże sąd cywilny i wpływa na ocenę odpowiedzialności odszkodowawczej, natomiast brak takiego wyroku pozostawia sądowi cywilnemu swobodę w samodzielnym ustalaniu przesłanek odpowiedzialności.
W każdym przypadku kluczowe znaczenie mają okoliczności konkretnej sprawy, w tym stopień naruszenia zasad obrony oraz zachowanie obu stron zdarzenia, które mogą wpływać na zakres ewentualnej odpowiedzialności cywilnej.
Sebastian Zieleziński
Kancelaria Sitnik | sitnik.pl

